Showing posts with label 1/10. Show all posts
Showing posts with label 1/10. Show all posts

Zamiana (2009) [1/10]

plakat Nawet urywki bolą

Ocena na podstawie recenzji Miecia Masochisty.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

El proyecto / The Project (2017) [1/10]

plakat Mokry sen grafomana

Przez godzinę obserwujemy statyczne ujęcia ruin szkoły rolniczej na Kubie. Niech was nie zmyli klasyfikacja tego czegoś jako dokumentu, bo on nic nie dokumentuje. Może poza pretensjami filmowca-grafomana.

[ Filmweb ] [ FDB ]

Yvonnes (2017) [1/10]

plakat Liczenie wągrów dla zaawansowanych

Mężczyzna w średnim wieku idzie, jedzie pociągiem, goli głowę, liczy pieniądze, pali papierosa, korzysta z kibla, tańczy na dyskotece. Sekwencję proszę powtarzać aż do zaśnięcia widzów. Czy coś pominąłem? Chyba niewiele. Ale za to możemy wraz z kamerą zajrzeć do ucha głównego bohatera i policzyć mu wągry na nosie. Na dodatek według tfurcy to coś jest dokumentem, a to dodaje całości drugą warstwę absurdu. Przepraszam, że zaspoilowałem cały film, ale dzięki temu oszczędzicie godzinę życia, którą możecie poświęcić na jakieś ciekawsze i bardziej pożyteczne zajęcie, jak na przykład obserwowanie jak rośnie trawa lub czerstwieje chleb.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Prawo dżungli / La loi de la jungle (2016) [1.5/10]

plakat Żenująca farsa

Przy tym filmie najgłupsze komedie z Jimem Carreyem jawią się jako Himalaje logiki i wysublimowanego poczucia humoru. Przy czym prawdziwym problemem tego obrazu nie jest wcale słaba jakość slapstickowych dowcipów, a nieporadność realizacyjna. To coś jest właściwie zbiorem niepowiązanych ze sobą skeczy. Brak jest jakiejkolwiek ciągłości akcji, logiki, sceny przechodzą jedna w drugą – bo tak, a montaż robił niewidomy. Kilka, dosłownie kilka, pomysłów zawiera pewien potencjał (zwłaszcza tzw. "running gags"), ale wszystko jest tak przeszarżowane i nieporadnie nakręcone, że jedynym uśmiechem, jaki zawita na waszych ustach podczas projekcji, będzie uśmiech politowania.

Na Filmzjebie, gdzie jakiś czas temu zamieściłem taką mikroreckę, ktoś mi odpisał, że się nie znam, bo ten film to znakomita brawurowa parodia francuskiej Nowej Fali. No cóż – nie ukrywam, że nie znam tego nurtu. Jeśli więc Ty, drogi Czytelniku, znasz, może dostrzeżesz te rzekomo tam obecne inteligentne nawiązania i wyniesiesz z seansu coś więcej niż uczucie dojmującego zażenowania.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Philadelphia (1993) [1/10]

plakat Emocjonalna pornografia

Co jakiś czas ktoś się bulwersuje: "Co?! Jak to tak?! Jak to jedynka dla takiego wspaniałego filmu?!". Wyjaśniam więc.

W skrócie. Nie cierpię:

1. taniego sentymentalizmu;
2. szantażu emocjonalnego i moralnego;
3. egzaltacji;
4. klasycznego śpiewu operowego / opery klasycznej.

W tym filmie te cztery elementy zostały wymieszane w dużej ilości w niestrawną papkę i solidnie podsypane drożdżami aż spuchły tak bardzo, że to wszystko eksplodowało mi w twarz niczym grubas z "The Meaning of Life".

"Philadelphia" mogłaby śmiało stanąć na jednej półce z socrealistycznymi produkcyjniakami, bo tyle samo w niej artyzmu.

PS.
Z tą operą to oczywiście tylko szczegół, podobnie jak opłatek z "Sensu życia":


[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

William, el nuevo maestro del judo / William, the New Judo Master (2016) [1/10]

plakat Tylko dla gutkofilów

W teorii poetycki film dokumentalny o starzejącym się, zapomnianym, piosenkarzu folkowym. Ale w rzeczywistości festiwalowa "grafomania" bez ładu i składu. Jeśli nie jesteś bywalcem lub fanem Nowych Horyzontów, radzę omijać szerokim łukiem.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Dene wos guet geit / Those Who Are Fine (2017) [1/10]

plakat Nocny koszmar telemarketera

Pełnometrażowy debiut niejakiego (jakoś słowo "filmowiec" nie chce mi przejść przez gardło) Cyrila Schäublina. Chociaż formalnie pełnometrażowy, film ten to tak naprawdę 10-minutowa schematyczna krótkometrażówka o oszustwie na wnuczka połączona z godzinnym zapisem nocnego koszmaru telemarketera. Składa się on niemal wyłącznie z rozmów o cenach taryf telefonicznych, o problemach z dostępem do sieci, o ofertach ubezpieczeniowych, o obsłudze rachunków bankowych, o niepamiętaniu tytułów filmów, aż po dyktowanie haseł do WiFi i numerów paszportów. I potraktujcie poważnie to co piszę, bo nie żartuję, jeśli chodzi o proporcję treści do wypełniacza. Około 10 minut w sumie trwają chociażby dwie sceny z pracy telemarketerów, podczas których obserwujemy i słuchamy, jak dzwonią do ludzi z jakimiś ofertami.

Próbki dialogów:

- UX, 89...
- UX, 89...
- ZN, 16...
- ZN, 16...
- 27, IP...
- 27, IP...
- 63, 19.
- 63, 19.
- Super. Działa. Dzięki.
- Proszę
- Wariactwo, przypomniał mi się teraz ten film. Jaki on miał tytuł? Jest tam taka scena, w której terrorysta podaje hasło drugiemu facetowi. Terrorysta jest przebrany za bankiera i podaje hasło prawdziwemu bankierowi. I ono aktywuje bombę i cały bank wylatuje w powietrze. A w tym czasie dyrektor banku wpada w szał. I to nie ma nic wspólnego z atakiem terrorystycznym. W tym banku mają miejsce niezliczone transfery pieniężne. To duży bank, coś jak Europejski Bank Centralny. I gdy wybucha, wszystkie banknoty i papiery wartościowe, to wszystko zaczyna wirować w powietrzu. Po prostu wariactwo, do tego w slow motion. I muzyka...
- Jaka była ta muzyka?
- To nie była klasyczna muzyka filmowa, raczej coś minimalistycznego. A potem to było jak fajerwerki. Nie wiecie o jakim filmie mówię, prawda?

(20 sekund ciszy)

- Moje połączenie z Internetem jest zbyt wolne. Naprawdę powinno być szybsze.
- Przenieś się do Switzerland Everywhere. Są najtańsi. Płacisz tylko 9.99 miesięcznie i taryfa obejmuje całą Europę.
- Naprawdę?
- Ile Ty płacisz?
- No ja jakieś 39 franków.
- Kurczę, nie mogę pozbyć się z głowy tej melodii. Angielskiego piosenkarza
(nuci przez 20 sekund).
(20 sekund ciszy)
- Znasz ten film? Naprawdę dobry film, który widziałam ostatnio. Jaki on miał tytuł? O dwóch policjantach, którzy się w sobie zakochują. Naprawdę... Już dwa razy go widziałam. Jest świetny.

Jak rozumiem, Schäublin chciał zilustrować to, jak ważne stało się w zachodnim społeczeństwie korzystanie ze smartfonów, jako że w każdej scenie bohaterowie są pochłonięci obsługą telefonów lub tabletów, oraz jak puste stało się nasze życie i jak powierzchowne są relacje społeczne. Szkoda tylko, że jego dzieło jest równie puste i pozbawione znaczenia jak rozmowy o pupie Maryni prowadzone przez jego bohaterów. Przykro mi, że kolega reżyser ma mózg wyprany pracą jako telemarketer i jedyne o czym potrafi opowiadać to swoje rozmowy o niczym z kolegami z pracy, ale nie rozumiem, dlaczego nikt mu nie wytłumaczył, że kręcenie o tychże rozmowach 70-minutowego filmu to nie jest najlepszy pomysł. Może lepiej byłoby się zwolnić i - bo ja wiem - wyruszyć w podróż dookoła świata? Albo poczytać książki? I jak już zdobędzie się jakiś bagaż doświadczeń lub przemyśleń głębszych niż dialog o ustanawianiu połączenia przez hotspot WiFi - wrócić do pomysłu zostania filmowcem?

Oglądanie tzw. kina festiwalowego jest jak chodzenie po polu zaminowanym przez stado krów. I muszę z pewnym podziwem przyznać, że to jest największy krowi placek, w jaki wdepnąłem od dłuższego czasu.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Świąteczna przygoda (2000) [1/10]

plakat A myślałem, że Kevin to gówno...

Na szczęście nie oglądałem i wy też tego nie róbcie - no chyba, że u Miecia Masochisty na Jutubie.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Casum / Rage (2011) [1/10]

plakat Trudne sprawy po ormiańsku

Znalazłem przypadkowo na Jutubie. Próbowałem obejrzeć z ciekawości. Nie da się. Poziom paradokumentów z Polshitu. Aha, jest tylko po ormiańsku. Nie, nie znam ormiańskiego, ale poziom tej produkcji da się ocenić i bez tego.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Kobiety bez wstydu (2016) [1/10]

plakat Reżyser bez wstydu

Wstydu trzeba nie mieć, żeby coś takiego nakręcić. Jak ktoś nie wierzy, to Mieciu Masochista chętnie wytłumaczy co i jak.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Thin Red Line, The (1998) [1/10]

plakat "Dlaczego cesarz jest nagi, mamusiu?"

Ktoś mnie spytał dlaczego tak mało. Już odpowiadam.

No mnie zdarza się filmy surowo oceniać - tak już mam. Nie jestem z tych, którzy "1" mają zarezerwowane dla kina klasy "G", a wystarczy że są ładne zdjęcia czy cuś i już czują się w obowiązku dać wyżej. Szczegółowo tego nie wyjaśnię, bo widziałem go kilkanaście lat temu, ale pamiętam, że ledwo dałem radę go dooglądać do końca i zrobił na mnie wrażenie totalnej grafomanii. Nie, to nie jest film poetycki. To jest film grafomański.

Zwróćcie uwagę, że ostatnie filmy Malicka potrafią wyśmiewać nawet krytycy i zdarza im się używać dokładnie tego słowa - "grafomania". Pseudointelektualny bełkot i pusty nadmuchany do granic pęknięcia pretensjonalny balon (tak czytałem w recenzjach - któryś został nawet bodajże wygwizdany na pokazie premierowym w Cannes). Dlatego przywołuję "Nowe szaty cesarza", bo lubię sobie megalomańsko myśleć: "No, Katarakty, już wtedy się na nim poznałeś, gdy inni się jeszcze zachwycali: Aj waj, jakie to mądre i poetyckie, nic nie rozumiem, ale jakie to głębokie". Może to zbyt surowa ocena wynikająca z rozczarowania, bo nastawiałem się na "Szeregowca Ryana" - genialny film wojenny, a dostałem pseudointelektualną bełkotliwą piłę. No ale czasu już nie cofnę, żeby jeszcze raz obejrzeć, a wrażenia z tamtego seansu to 1/10.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Red Queen, The (2009) [1/10]

plakat Film porno bez seksu

Nieoglądalna amatorszczyzna na poziomie gwatemalskiej telenoweli. Filmy porno potrafią być lepiej nakręcone i zagrane niż to coś.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Łza księcia ciemności (1992) [1/10]

plakat To powinno być karalne

Film ewidentnie trwa o półtorej godziny za długo. Jak ktoś nie wierzy, niech obejrzy wklejone poniżej ostrzeżenie Miecia Masochisty.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Życie jest piękne / La vita è bella (1997) [1/10]

plakat Żarty są niesmaczne

Zupełnie do mnie nie trafił sposób żartowania okołoholocaustowego, który Benigni zastosował w tym filmie. To nawet nie to, że po prostu uważam, że z Holocaustu nie można żartować, bo z wszystkiego można. Ale jak coś jest stuprocentową zgrywą (np. "Bękarty wojny") to OK. Ale taka komedia "na poważnie" - gdzie niby historia jest realistyczna a tylko postacie błaznują będąc w obozie... No ja przepraszam bardzo... zupełnie to do mnie nie trafiło i wydało mi się głęboko niesmaczne. Więc to jest taka jedynka "ideologiczna" - nie twierdzę oczywiście, że ten film to coś na poziomie "Smoleńska" czy "The Room", obraz całkowicie bezwartościowy. Zrobiony jest wspaniale, zagrany rewelacyjnie, pierwsza część, gdzie pokazana jest miłość głównych bohaterów, jest cudowna. Ale oglądać kończyłem z poczuciem głębokiego niesmaku. Nic na to nie poradzę. Możecie po mnie jechać jak po burej suce, ale dla mnie to jest zły film. Przepraszam.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Mighty Morphin Power Rangers: The Movie (1995) [1/10]

plakat Oczy bolą i mózg błaga o litość

"Honest Trailer" wystarcza, żeby się zwijać z bólu. W większej dawce musi wywoływać Alzheimera.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Łowca. Ostatnie starcie (1993) [1/10]

plakat O ja chrzanię... Co to jest?!

Rok 1993. Pamiętny rok, w którym powstały dwa kamienie milowe filmowej rozrywki, wspominane z wypiekami na twarzy przez każdego, kto był wtedy dzieciakiem: "Jurassic Park" i "Łowca. Ostatnie starcie"... Czy może jednak nie do końca?

Robienie takich filmów dla dzieci powinno być karalne. Dzieci nie mają jeszcze w pełni wykształconego gustu i łykną wszystko, co się im rzuci. Nawet takie gówno. Powinno więc się stworzyć dla takiego procederu specjalną kategorię przestępstwa - gwałt mentalny - i karać co najmniej dożywotnim zakazem pracy w branży filmowej oraz publikacji jakiejkolwiek twórczości skierowanej do dzieci.

Pan Łukaszewicz jest w dodatku recydywistą, bo to on nakręcił "Przyjaciela wesołego diabła". Ciekawe jaki procent dzieci wychowanych na jego "dziełach" ogląda teraz paradokumenty na Polsacie...

Na szczęście udało mi się uniknąć obejrzenia tego kału w całości. Zamieszczona poniżej wideorecenzja wystarcza z nawiązką, aby z czystym sumieniem wystawić jedyną adekwatną tutaj ocenę: 1/10.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

S@motność w sieci (2006) [1/10]

plakat Żen@da na ekranie

O bosze! Nie widziałem całości, tylko "the worst of" na Jutubie, ale to i tak było trudne do zniesienia. Robienie filmów przy takich brakach warsztatowych powinno być karalne. A reżyser/scenarzysta był ponoć świetnym operatorem. Co za upadek...

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Król Maciuś I (1957) [1/10]

plakat To nie jest film dla dzieci. To jest film dla nikogo.

Nawet jako dość bezkrytyczny 9-latek czułem głębokie zażenowanie poziomem tego co oglądam.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Rób swoje, ryzyko jest twoje (2002) [1/10]

plakat Mieciu Masochista ostrzega

Oglądanie tego filmu może być przyczyną demencji i groźnych chorób psychicznych.

Zamiast tego czegoś, polecam videorecenzję Miecia Masochisty.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Smoleńsk (2016) [1/10]

plakat Łubu dubu, niech nam żyje prezes naszego klubu

Zabrakło mi zimnego Lecha, żeby obejrzeć do końca.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]