Showing posts with label F. Show all posts
Showing posts with label F. Show all posts

Fernando (2017) [7/10] albo [10/10]

plakat "Gladiator" - wersja dla dzieci

Opowieść o byczku-pacyfiście, który od walk na arenie woli wąchanie kwiatków i chciałby uniknąć konieczności wąchania ich od spodu.

Znajoma 7-letnia krytyczka filmowa była tą animacją zachwycona i oceniła ją na 10/10. Z punktu widzenia dorosłego film jednak lekko zawodzi. Nie może równać się z topowymi animacjami "dla wszystkich" - fabuła jest bardzo prościutka a elementy komediowe bardzo toporne i zdecydowanie tylko dla dzieci. Mamy niby stado gejowskich ogierów, w polskiej wersji językowej mówiących łamaną polszczyzną z niemieckim akcentem, ale jest to tak okropnie przeszarżowane, że w kinie do rozpuku śmiały się raczej wyłącznie dzieciaki. Podobnie sprawa się ma z, mającą przynosić chwile komediowego wytchnienia, ostentacyjnie "afroamerykańską" kozą - postacią tak wysiloną, że aż zęby bolą. Naprawdę "dorośle" śmieszne są praktycznie tylko dwie sceny, z czego jedną już znacie, jeśli oglądaliście zwiastun.

Ale to są zarzuty dorosłego widza. Dla dzieci - pozycja obowiązkowa, zwłaszcza dla tych młodszych, bo film jest wyjątkowo - jak na współczesne bajki - niewinny. Nie jest strasznie, nie ma poważnych wątków dla dorosłych, zawiera bardzo fajne pacyfistyczne przesłanie, akcentuje wagę przyjaźni i tego, że trzeba być sobą zamiast ślepo odgrywać narzucone role. Dzieciom gorąco polecam.

Ostrzegam tylko, że co poniektórym milusińskim ten film może boleśnie uświadomić skąd się bierze wołowinka... Jeśli więc nie jesteście gotowi, żeby pozwolić swojemu 7-latkowi zostać wegetarianinem, miejcie lepiej z góry przygotowane argumenty z cyklu "dlaczego trzeba jeść mięsko".

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Fury (2014) [8.5/10]

plakat Pot, krew i smar

Rasowe kino wojenne. Bez upiększania. Bardzo celny slogan na plakacie: historia jest brutalna. Taki "H.M.S. Ulisses", tylko że z czołgiem w roli głównej.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Free Birds (2013) [9/10]

plakat Uwolnij ptaka

Znakomita komedia/parodia SF, ale raczej nie dla dzieci.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Fatima (2015) [1/10]

plakat Żenujący produkcyjniak

Towarzyszka imigrantka Fatima (Soria Zeroual) na froncie walki o wykonanie 7-letniego planu edukacji swoich córek, stawia dzielnie czoła francuskim burżujom. Reżyserowi udało się z powodzeniem odświeżyć konwencję, gdyż nasza dzielna bohaterka nie jest traktorzystką, tylko sprzątaczką.

Zdobycie przez ten obraz Cezara (oraz nagroda i nominacja dla bardzo słabo grających aktorek) to dowód, że polityczna poprawność zatruła mózgi nawet członkom francuskiej akademii filmowej, czy jak tam się zwie ichnia organizacja przyznająca Cezary.

I proszę mnie tu z łaski swojej nie wyzywać od nacjonalistów. Rozmawiajmy o sztuce filmowej. A to jest po prostu przeraźliwie słaby film, słabo napisany, słabo sfilmowany i słabo zagrany. I byłby tak samo słaby, gdyby opisywał perypetie Jean-Pierre'a, który nie może znaleźć pracy po tym jak został zwolniony za rasizm, bo odważył się opublikować artykuł potępiający ubój rytualny zwierząt, aranżowane małżeństwa 10-letnich dziewczynek i "obrzezywanie" kobiet. Prymitywną propagandę należy nazywać po imieniu i potępiać niezależnie od jej wektora. Dokładnie tak samo mierzi mnie np. zyskujące ostatnio coraz większą popularność nieudolne "kino oazowe" (np. "Doonby", "God's Not Dead").

Jeśli ktoś chce obejrzeć dobre filmy poruszające temat imigracji, polecam np. "14 kilometrów" lub "Nienawiść". O, właśnie zobaczyłem, że "Nienawiść" też zdobyła Cezara, dokładnie 20 lat temu... Bardzo to znamienne... I smutne.

Zanim więc napiszesz, że "jestem gupi i mam fszy", obejrzyj proszę "Nienawiść". A potem napisz mi tu, że postawiłbyś oba te filmy obok siebie na półce. A może jednak tak nie napiszesz?

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Fixer: The Taking of Ajmal Naqshbandi (2009) [9/10]

plakat Znakomity dokument

Znakomity dokument. Gorąco polecam. Jego ogromną zaletą jest możliwość zobaczenia prawdziwego życia w Afganistanie, pomimo tego, że główny wątek mówi o porwaniu i zamordowaniu człowieka przez talibów, a więc sprawy niby doskonale znanej z mediów i opatrzonej. Zresztą nawet ten wątek pokazuje trochę inną stronę medalu. Porwany Włoch zostaje uwolniony, bo jest... Włochem. Porwanego Afgańczyka pozwalamy zamordować, bo nie można się uginać przed terrorystami. Hmmm....

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Full Battle Rattle (2008) [7/10]

plakat Gry wojenne jakich jeszcze nie widzieliście

W sztucznej irackiej wiosce, zbudowanej przez amerykańską armię na pustyni Mojave, żołnierze szkolący się przed wyjazdem do Iraku rozgrywają gry wojenne, mające symulować sytuacje, z którymi mogą się naprawdę zetknąć w ogarniętym wojną kraju. W przygotowanych przez szkoleniowców scenariuszach mieszkańców wioski grają prawdziwi iraccy emigranci. Okazuje się, że w sztucznych warunkach odgrywanie narzuconej roli może wywołać prawdziwe emocje.

Przynajmniej takie oczekiwania starają się w potencjalnym widzu wzbudzić twórcy, aby zachęcić do obejrzenia filmu. Tymczasem opowieść toczy się wolnym tempem i nie ujawnia przed widzem żadnego drugiego dna. Historia jest ciekawa, obraz zrealizowany profesjonalnie i ogląda się go przyjemnie, ale jeśli ktoś liczy, że filmowcy odkryją przed nim coś dotychczas ukrytego dla oczu, poruszą do żywego odsłoniętymi kulisami operacji albo skłonią do myślenia ukazaniem niewygodnych lub przemilczanych faktów, raczej się zawiedzie. No chyba, że kogoś zadowoli "wzruszający", typowo amerykański finał, w którym żegnamy dzielnych chłopców jadących ginąć daleko od domu.

Pomimo tych narzekań - polecam, bo obraz jest interesujący, ukazując nieznany ogółowi i – nie da się ukryć – niekonwencjonalny sposób szkolenia współczesnej amerykańskiej armii. Film przykuwa uwagę widza, a niektóre sceny, czasem nieodparcie zabawne, na długo pozostają w pamięci. Nie można się tylko nastawiać na to, co obiecują twórcy – pełną sarkazmu alegorię wojny w Iraku.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]