Showing posts with label W. Show all posts
Showing posts with label W. Show all posts

Walking with the Wind (2017) [8/10]

plakat Proste krzesło

Świat, w którym naprawa zwykłego krzesła może być tematem pełnometrażowego filmu.

"Walking with the Wind" to solidnie podlany dokumentem film obyczajowy o życiu prostych ludzi w wiosce w Himalajach. Fabuła również jest prościutka, ale opowiada konkretną historię - może tylko samo zakończenie mogłoby być trochę lepsze. Ale film wygrywa przede wszystkim niesamowitym klimatem, na który składają się znakomite zdjęcia zapierających dech w piersiach himalajskich krajobrazów oraz prawie dokumentalna rejestracja życia w tej surowej krainie. Ludzie tam żyjący - przynajmniej tak nam to przedstawiają twórcy - pomimo trudów dnia codziennego nie tracą optymizmu a film skutecznie zaraża tym optymizmem widza.

Wygraniem pozornie nudnej prostoty dzięki talentowi reżysera obraz ten przypomina mi, pomimo innej tematyki, "The Straight Story" Davida Lyncha.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

William, el nuevo maestro del judo / William, the New Judo Master (2016) [1/10]

plakat Tylko dla gutkofilów

W teorii poetycki film dokumentalny o starzejącym się, zapomnianym, piosenkarzu folkowym. Ale w rzeczywistości festiwalowa "grafomania" bez ładu i składu. Jeśli nie jesteś bywalcem lub fanem Nowych Horyzontów, radzę omijać szerokim łukiem.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

West of Sunshine (2017) [7/10]

plakat Znacie? To posłuchajcie...

Solidny, choć dość schematyczny, dramat obyczajowy. Gwiazdka w górę za wspaniałą klimatyczną muzykę autorstwa Lisy Gerrard z Dead Can Dance.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Wersety zapomnienia / Los versos del olvido (2017) [8/10]

plakat Interesująca porcja realizmu magicznego prosto z Chile

Fabuła jest trochę dziwna (udziwniona?), ale film ma naprawdę fajny klimacik, pełnokrwistych i oryginalnych bohaterów i jest świetnie zagrany. Naprawdę warto. Polecam.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

W cieniu drzewa / Undir trénu (2017) [9.5/10]

plakat Wojna domowa

Doskonały film - świetnie zagrany, z bardzo dobrym scenariuszem i przekonującymi bohaterami. Nabierający tempa konflikt między sąsiadami przypominał mi trochę fabułę "The War of Roses", co ani trochę nie umniejsza jednak wartości tego obrazu. Niektórym pewnie nie spodoba się zakończenie (mnie się akurat podobało), ale na pewno nie na tyle, żeby ktoś stwierdził, że nie warto było oglądać. Ja gorąco polecam.

A swoją drogą, co jest takiego w tej Islandii, że kręcą tam tyle świetnych filmów? Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek widział islandzki film, który nie byłby co najmniej dobry. Pył wulkaniczny tak na nich działa, czy co?

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Więzień nienawiści / American History X (1998) [8/10]

plakat Raz w pupę to nie gej...

Bardzo dobry, chociaż przemiana głównego bohatera, pomimo genialnej gry Nortona, pozostaje w sferze deklaracji. A to trochę zmniejsza siłę rażenia historii.

Muszę jeszcze wspomnieć o polskim tytule. Zwykle polskie tytuły, gdy nie są dosłownym tłumaczeniem oryginału, są żenujące. Zdarzają się jednak wyjątki - i oto jeden z nich. Polski tytuł nie dość, że jest świetny, to na dodatek jest dużo lepszy od wydumanego oryginału.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

W głowie się nie mieści / Inside Out (2015) [10/10]

plakat W głowie się nie mieści!

Nie-wia-ry-god-ne. Jeden z najlepszych filmów, jakie widziałem w życiu. Ogólnie, a nie tylko kreskówek.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Wieżowce / Mercuriales (2014) [4/10]

plakat Poziom parteru

Chaotyczny, rwana narracja, praktycznie zbiór niepołączonych ze sobą epizodów. Do zostania nowym Altmanem zabrakło talentu. Montażysta powinien zmienić zawód.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Wild (2016) [1/10]

plakat Tak absurdalny, że aż niezamierzenie śmieszny

Kobieto, wyzwól się z okowów męskiej dominacji, porywając sobie z lasu wilka. Nic tak bowiem nie poprawia samopoczucia, jak poranny seks z prawdziwym samcem alfa.

Prawie tak śmieszny jak "Zabójcze ryjówki" albo "The Room".

Gutkofile proszeni są o pisanie własnych bałwochwalczych recenzji i pozwolenie mi na posiadanie własnej opinii.

PS.
Ktoś mnie spytał na czym konkretnie polega relacja bohaterki ze zwierzęciem. Otóż jest to relacja kobiety chorej psychicznie, która w chorobę popada pod wpływem zobaczenia w miejskim lasku wilka (w pierwszych scenach jest zupełnie normalna, choć może trochę wycofana). Brzmi to absurdalnie, ale z wielu absurdalnych pomysłów genialni scenarzyści/reżyserzy robili genialne filmy. Żeby daleko nie szukać, istnieje film, gdzie ktoś odkrywa tunel prowadzący do wnętrza głowy Johna Malkovicha. Czy może być coś bardziej absurdalnego od tego?

Ale wracając do tematu. Do tego potrzeba właśnie geniuszu, a ta pani nakręciła to tak, że na ekranie jest dokładnie tak absurdalne jak w opisie. Oglądać nikomu nie bronię, ale ja bym chętnie od-obejrzał, choć właściwie pod koniec naprawdę zrobiło się już tak kretyńsko, że aż śmiesznie.

Jeśli z kolei ktoś chce zachęty, to w sieci da się znaleźć recenzje ludzi, którym się podobało, bo jak wiadomo każdy festiwalowy bełt znajdzie swojego amatora… I wszystko jest kwestią gustu.

Chciałbym też zdementować plotki, że film ten jest (przynajmniej częściowo) zamierzoną komedią. Dla wszystkich, którym się wydaje, że obejrzeli świetną absurdalną ironiczną arthousową komedię ("no bo przecież to nie mogło być na poważnie, co nie?") – specjalnie wygrzebałem wywiad z reżyserką. A tu inny wywiad, w którym reżyserka wprost mówi, że nie nakręciła komedii, bo gdyby napisała scenariusz do komedii, to dużo szybciej znalazła by producenta:

"Sie sagen, es war mühsamer als gedacht, den Film auf die Beine zu stellen.

Ich habe das Buch geschrieben und dann zwei Jahre lang mit einem eigentlich fertigen Buch einen Produzenten gesucht. Wenn ich einen lustigen Film geschrieben hätte, eine romantische Komödie oder so, und dann noch zwei Stars engagiert hätte, wäre das sicherlich schneller gegangen.
"

Jeśli ktoś nie mówi po niemiecku, wujek Gugiel chętnie pomoże.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Weiser (2000) [7/10]

plakat Poetycki i enigmatyczny. Nie dla każdego

Czy to, co pamiętamy, wydarzyło się naprawdę? Magiczny film, ale nie do każdego dotrze.

Do obejrzenia legalnie na Jutubie.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Wszystko inne / Todo lo demás (2016) [6/10]

plakat W piekle ludzie wypełniają formularze

Świetnie zagrany, ale fabularnie nie do końca przekonuje. Trochę festiwalowo rozwleczony, ale o dziwo ma klimacik. Mimo wszystko warto.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Wyprawa na Saturna / Rejsen til Saturn (2008) [10/10]

plakat Duńczyk w kosmosie

"Wyprawa na Saturna" to rewelacyjny i cudownie niepoprawny politycznie film animowany, zrobiony przez raczej nie słynących z animacji Duńczyków. Moja znajomość duńskiej kinematografii ograniczała się do tej pory do "Gangu Olsena"; tym większy szok przeżyłem, oglądając ten film.

Gatunkowo, jest to parodia science fiction (podobno ekranizacja duńskiego komiksu z lat 70-tych, będącego przebojem na tamtejszym rynku) wykorzystująca podobny schemat fabularny co "Marsjanie atakują!". Typem humoru (i postacią głównego bohatera) przypomina również serial "Futurama". Pewien pomysł został też ewidentnie pożyczony z "Kosmicznych jaj". Trudno jednak czynić z tych podobieństw zarzut pod adresem twórców z jednego prostego powodu. Film jest znakomity i zabójczo wprost śmieszny. Oczywiście z racji swojej niepoprawności politycznej i absurdalnego montypythonowskiego humoru nie jest przeznaczony dla każdego. Osoby w moherowych berecikach zrobią lepiej udając się na nocne czuwanie, bo przedstawiona w filmie wizja nieba z pewnością urazi ich uczucia religijne. Również wrażliwym jak mimoza pannom, płoniącym się na dźwięk słów powszechnie nadużywanych, polecam raczej kolejny odcinek serialu "N jak nuda". Natomiast miłośników dobrego bezkompromisowego humoru gorąco zapraszam na półtorej godziny totalnej jazdy po bandzie. I to bez trzymanki.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]