Inside Llewyn Davis (2013) [9/10]

plakat Bracia Coen po ludzku

Wyjątkowo normalny film jak na Coenów. Prawie zwyczajny dramat, chociaż podlany sosem z "Bartona Finka", "Big Lebowskiego" i "O Brother Where Art Thou?". Jak zawsze kosmicznie genialny John Goodman w szaleńczym epizodzie. Jak zawsze rewelacja.

Chociaż uczciwie muszę przyznać, że to jeden ze słabszych filmów braci Coen. Dlatego "tylko" 9/10. Więc jeśli najlepsze filmy Coenów oceniasz na 6-7, to pewnie ten możesz sobie darować. Chyba, że nie lubisz ich szaleństwa, to z kolei ten - jako jeden z normalniejszych - może być najbardziej strawny.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Paddington (2014) [9/10]

plakat Prawdziwy film familijny

Fabuła prościutka, ale nie głupawa. Cała masa slapstickowych żartów, które jednak nie są żenujące, a często nieodparcie śmieszne nawet dla dorosłego odbiorcy. A już dzieci będą wprost zachwycone - i to nawet te najmłodsze, ponieważ film jest całkowicie pozbawiony przemocy czy też potencjalnie kontrowersyjnych wątków lub "strasznych" scen. Oczywiście występuje czarny charakter czyhający na głównego bohatera, ale pewna sześciolatka, która miała pretensje, że puszczono jej przerażające "101 dalmatyńczyków", tutaj nie zgłaszała żadnych zażaleń i była filmem zachwycona.

Zadowoleni powinni być również dorośli - sposób opowiadania historii oraz żarty dla nich przeznaczone mogą kojarzyć się z twórczością Wesa Andersona. Film jest naprawdę wysmakowany od strony realizacyjnej. Podobał mi się również odświeżający - w zalewie kina zza Atlantyku - angielski klimat. Polecam na rodzinny seans (np. świąteczny, zamiast koszmarnego "Kevina").

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Social Network, The (2010) [9/10]

plakat Ciekawy przypadek nogi od stołu

Co może być ciekawego w biografii 24-letniego maniaka komputerowego? W obserwowaniu jak zakłada serwis internetowy (co z tego, że wkrótce największy na świecie)? W śledzeniu procesów jakie wytaczają mu byli współpracownicy? Żeby to chociaż był film dokumentalny, to mógłby być interesujący dla fanów lub badaczy historii Internetu. Ale fabuła? No bez żartów!

Tylko, że tę biografię nakręcił David Fincher. No i proszę państwa - jak to jest zrobione! Jak to jest zagrane! Coś niesamowitego. Każda scena to majstersztyk. Każda wymiana zdań pomiędzy bohaterami, choćby na najbardziej błahy temat, to aktorski popis najwyższej klasy. Nie można też nie wspomnieć o rewelacyjnej muzyce, za którą odpowiada sam Trent Reznor. Podkreśla klimat historii niczym najlepsza przyprawa.

O genialnych aktorach mówi się, że potrafiliby porywająco zagrać nogę od stołu. Teraz mam już pewność, że Fincher, którego karierę śledzę od czasu niedocenionego debiutu, jest takim właśnie reżyserem. Skoro potrafił zrobić porywający film na tak - wydawałoby się - nudny temat jak biografia Zuckerberga, potrafiłby zrobić genialny film nawet o przygodach stołowej nogi.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął / Hundraåringen som klev ut genom fönstret och försvann (2013) [6/10]

plakat Zmarnowany potencjał

"Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" to czarna komedia, zrealizowana na podstawie powieści Jonasa Jonassona o tym samym tytule. Przedstawia ona perypetie pensjonariusza domu starców, który w dniu swoich setnych urodzin stwierdza, że życie musi mieć mu jeszcze do zaoferowania coś więcej niż wegetację w domu nudnej starości. Zgodnie z tytułem, wyskakuje więc przez okno i daje się porwać wirowi niecodziennych i nieprawdopodobnych zdarzeń, przygotowanych dlań przez scenarzystów. Równolegle ze współczesną historią dziadka na gigancie, na ekranie oglądamy historię życia niezbyt rozgarniętego miłośnika eksplozji i stopniowo orientujemy się, że mamy do czynienia ze szwedzką wersją "Forresta Gumpa". Szkoda tylko, że zamiast solidnej szafy trzydrzwiowej otrzymujemy marnie skręcony regalik z Ikei.

Bardzo lubię czarne komedie, przed seansem przeczytałem też bardzo pochlebną recenzję tego obrazu, więc miałem niestety duże oczekiwania wobec tego filmu. No i w rezultacie dawno nie byłem tak rozczarowany, jak po obejrzeniu tego dziełka. Jest w nim kilka momentów bardzo śmiesznych, kilka genialnych pomysłów, ale dużo częściej próby rozśmieszenia widza są żenująco nieporadne, a rozwiązania fabularne, popychające akcję do przodu, szyte bardzo grubymi nićmi - nawet jak na komedię. Sporadyczne przebłyski geniuszu sprawiły, że w sumie nie żałuję obejrzenia tego filmu, ale poczucie zmarnowanego potencjału jest bardzo silne.

Nie dajcie się też nabrać krytykom (dzień dobry, panie Felis), którzy w tej prościutkiej (a często prostackiej) komedyjce znajdują pokłady filozoficznych przemyśleń niczym z Bergmana. Nie, historia stulatka uciekającego z domu starców nie jest bynajmniej głęboką metaforą, mającą nam pokazać, że z życia należy czerpać pełnymi garściami i nie zadręczać się tym, co przyniesie jutro. Stulatek ów jest ni mniej ni więcej tylko staruszkiem uciekającym z domu starców; uciekającym, aby scenarzysta z reżyserem mogli opowiedzieć o przygodach szwedzkiego Gumpa.

Na koniec dwa zastrzeżenia – po pierwsze, w odróżnieniu od wielu krytyków tego filmu nie czytałem literackiego pierwowzoru. Nie wiem więc jak adaptacja wypada w porównaniu z powieścią. Nie uważam zresztą za właściwe ocenianie filmów przez pryzmat książek, na podstawie których powstały. To są dwa różne media i zwykle działa tu ta sama zasada, co przy ocenie tłumaczeń – mogą być albo dobre albo wierne.

Po drugie, ktoś może się zdziwić, że film, który uważam za marną podróbę "Forresta Gumpa", oceniam jednak jako "niezły". Otóż w moim osobistym rankingu "Forrest Gump" jest filmem rewelacyjnym, znajdującym się w czołówce najlepszych filmów wszech czasów. Tym samym, nawet jego marną podróbę da się oglądać.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Pochowajcie mnie pod podłogą / Pochoronitie mienja za plintusom (2009) [9/10]

plakat Poruszające studium poważnego zaburzenia osobowości

Poruszająca fabuła, świetna gra aktorska (niesamowity chłopczyk!) - znakomity film. Polecam. Oczywiście strasznie dołujący, jak wszystkie filmy powstające w sowieckim piekle.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

[Rec] (2007) [10/10]

plakat Arcydzieło gatunku

Jeden z najwspanialszych i najstraszniejszych horrorów jakie kiedykolwiek nakręcono. Kolejno uśmiercani bohaterowie giną nie dlatego, że są debilami, tylko dlatego, że scenarzysta jest inteligentny i potrafił wymyślić a reżyser potrafił pokazać, dlaczego muszą zginąć.

Aha, i odradzam oglądanie filmu "Quarantine", bo to żałosna amerykańska podróba - nie reinterpretacja, tylko kopia niemalże ujęcie w ujęcie, tyle że po angielsku. Żenada zasługująca na bojkot w imię zasad.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Ze soboty na neděli / From Saturday to Sunday (1931) [2/10]

plakat Niestrawna ramota

Jeśli ktoś jest bardzo zainteresowany historią kinematografii, to może obejrzeć. Innym odradzam. Strasznie się zestarzał.

Podobno to jeden z pierwszych czechosłowackich filmów dźwiękowych, więc jak na tamte czasy jest zaawansowany technicznie. Ale scenariusz jest tragiczny - z początku to tylko błaha i nudna opowiastka o dziewczynach chcących się zabawić w sobotnią noc, ale ostatnie 15 minut to już czechosłowacka masakra taśmą filmową - doklejono tak absurdalny, źle napisany i zagrany wątek melodramatyczny, że mózg boli.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Maya the Bee Movie (2014) [10/10]

plakat Wspaniały film dla przedszkolaków

Zero przemocy, pozytywne przesłanie, inteligentna fabuła, piękne widoki i animacja, humor dostosowany do poziomu maluchów. Nie znalazłem żadnej wady w tym filmie. Moja 3,5-letnia córka była zachwycona.

Oczywiście, co wynika z powyższego, dorośli powinni się nastawić na półtoragodzinną drzemkę. To nie "Shrek". Ale to nie powód żeby zaniżać ocenę filmu dla przedszkolaków. Ocena 10/10 wystawiona właśnie z perspektywy grupy docelowej.

A już żeby bluzgać na ten film, bo nie dostarczył jednemu z drugą 30- czy 40-latkowi takich wrażeń jak oryginalna "Maja" gdy mieli 4 lata, to trzeba chyba być na pograniczu normy intelektualnej.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Fixer: The Taking of Ajmal Naqshbandi (2009) [9/10]

plakat Znakomity dokument

Znakomity dokument. Gorąco polecam. Jego ogromną zaletą jest możliwość zobaczenia prawdziwego życia w Afganistanie, pomimo tego, że główny wątek mówi o porwaniu i zamordowaniu człowieka przez talibów, a więc sprawy niby doskonale znanej z mediów i opatrzonej. Zresztą nawet ten wątek pokazuje trochę inną stronę medalu. Porwany Włoch zostaje uwolniony, bo jest... Włochem. Porwanego Afgańczyka pozwalamy zamordować, bo nie można się uginać przed terrorystami. Hmmm....

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Bellamy (2009) [1/10]

plakat Totalne nieporozumienie

Beznadzieja. Może broniłby się jakoś tam jako niemrawe i schematyczne kino obyczajowe, ale niby główny - a tak naprawdę doklejony i pasujący jak pięść do nosa - wątek kryminalny jest tak głupi, że psuje jakiekolwiek resztki przyjemności, którą można by ewentualnie mieć z oglądania trójkąta komisarz-żona-brat. Radzę omijać szerokim łukiem, a jeśli zaczniecie oglądać i stwierdzicie, że "początek słaby, ale może się rozkręci", zapewniam - dalej będzie tylko gorzej.

Jedno co na plus to świetna gra aktorska, zwłaszcza żony (Marie Bunel) - jedynej interesującej i niepapierowej postaci w tym filmie. Ale sama gra, gdy brak scenariusza - nie wystarczy.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]

Córa marnotrawna (2001) [1/10]

plakat Żenada

Ten film to totalne nieporozumienie i absolutna żenada. Nie ma scenariusza, w ekipie zabrakło również montażysty, scenografa i osoby odpowiedzialnej za kostiumy. Fabuła, jeśli można to w ogóle nazwać fabułą, jest idiotyczna. Gra aktorska, poza nielicznymi wyjątkami (niezawodni Barciś i Buczkowski), nie istnieje. Radzę omijać szerokim łukiem, bo można się nabawić urazu do polskiej kinematografii.

[ Filmweb ] [ FDB ] [ IMDB ]